Banany w czekoladzie mlecznej - saszetka Dotinka (1x50g)
Słodziutkie lizaki, orzeźwiające lody, pyszne czekolady, chrupiące batoniki – są niemal wszędzie. Czy chcesz, czy nie, Twoje dziecko w końcu będzie miało kontakt ze słodyczami. Możesz ten moment znacznie opóźnić, ale go nie unikniesz. Co zrobić, by maluch nie rzucił się na nie niczym wygłodniały wilk?
Z tego artykułu dowiesz się, jak nauczyć malucha umiaru w konsumowaniu słodyczy i jakie przekąski warto mu proponować, by czerpał radość z jedzenia bez uszczerbku na zdrowiu. Czytaj dalej!
Słodki smak to jedno z pierwszych posmaków, które dziecko poznaje jeszcze w łonie matki poprzez wody płodowe. Zresztą mleko matki ma również lekko słodkawy smak. W ten sposób maluch uczy się, że słodkość to bliskość opiekuna i gwarancja przetrwania. Można powiedzieć, że jako gatunek mamy to zapisane w genach. Dlaczego więc odmawia się dzieciom jedzenia słodkiego?
Wszędzie słyszy się, że maluchy powinny mieć jak najpóźniej kontakt z jakimikolwiek przetworzonymi słodyczami. A najlepiej, żeby nigdy w życiu nie poznały cukru, bo to wróg numer jeden i biała śmierć!
Argumentuje się to m.in. kształtowaniem się nieprawidłowych preferencji żywieniowych od początku życia dziecka, powstawaniem próchnicy zębów, nadmiarem masy ciała, zaburzeniami łaknienia, a w przyszłości problemami zdrowotnymi w postaci chorób serca czy cukrzycą. Są to realne zagrożenia, które mogą spotkać malucha spożywającego słodkie przekąski w nadmiarze.
No właśnie – kluczem jest zachowanie umiaru. Zarówno zbytnie objadanie się słodyczami, jak i separowanie się od nich bez względu na wszystko, może doprowadzić do skrajnego podejścia do czekoladek i innych słodkości. Najważniejsze jednak to nauczyć dziecko, że nie jest to specjalny rodzaj jedzenia, ale jedna opcja z wielu do wyboru.
W końcu też zdarza nam się zjeść ulubione ciasteczko na niedzielny deser, ale nikt z tego powodu nie spożywa słodyczy 24 godziny na dobę, prawda?
Wyroby z czekolady, poza tym, że mają dać nam mnóstwo przyjemności, mają sporo pozytywnych składników odżywczych. Ich poziom będzie zależał od rodzaju czekolady (a raczej ilości miazgi kakaowej w składzie), ale i tak dają dużo zdrowotnych korzyści.
Wyrób czekoladowy jest świetnym źródłem błonnika pokarmowego, a także zawiera witaminy z grupy B i K. Poza tym jest bogata w wiele składników mineralnych: magnez, cynk, selen, mangan, żelazo, potas, fosfor i miedź, które wpływają na prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Ponadto, szczególnie gorzka, czekolada zawiera flawonoidy, które mają działanie przeciwutleniające i zapobiegają występowaniu wolnych rodników.
Jak widzisz, nie można tylko demonizować słodyczy. Kostka czy dwie czekolady na pewno nie zrobią dziecku krzywdy. Jednak należy uważać, bo nadmiar może powodować nadpobudliwość (ze względu na zawartość kofeiny) i zaparcia.
Pamiętaj, drogi rodzicu, że to Ty decydujesz, co dziecko je – a ono natomiast, ile z proponowanych rzeczy zje. Dlatego, gdy słyszysz „zjadłbym coś słodkiego”, spokojnie! Na pewno można to załatwić w pokojowych warunkach. Co polecamy zrobić?
Czekolada używana w Doti nie zawiera oleju palmowego, ponadto owoce i orzechy w czekoladzie są źródłem błonnika pokarmowego, a większość z nich jest odpowiednia również dla osób na diecie bezglutenowej. Dzieci uwielbiają szczególnie nasze naturalnie suszone, mięsiste banany w czekoladzie mlecznej oraz chrupiące orzeszki laskowe w czekoladzie.
Zatem jeśli najdzie Was chęć na słodkie co nieco, zapraszamy do wyboru ulubionego smaku wśród ponad 30 propozycji dostępnych na www.sklep-doti.pl. Cieszcie się rodzinnymi chwilami i wspólnie pokażcie dziecku, że można mądrze korzystać ze słodyczy bez utraty przyjemności. Powodzenia!
Komentarze (0)