Najlepsze słodycze na Halloween? Poznaj nasze typy!

Choć nie jest to polskie, tradycyjne święto, to coraz śmielej wkracza do naszego kalendarza, strasząc tu i ówdzie pajęczynami, czaszkami i świecącymi dyniami. Oczywiście mowa o Halloween, podczas którego dzieciaki mają okazję otrzymać to, co lubią najbardziej – czyli słodycze!

Co zatem wrzucić maluchom do koszyczków, aby ten dzień stał się dla nich bardzo słodki i przyjemny? Jaka jest geneza Halloween i jak to święto trafiło do nas? A na końcu tekstu czeka na Ciebie zaproszenie na wyjątkowo słodkie wydarzenie w… naszej fabryce! Czytaj dalej!

Zacznijmy od tego, skąd wzięło się Halloween i czemu wtedy wręczamy sobie słodycze?

Jak w większości obrządków, tak i początki Halloween nie do końca są znane. Niektóre źródła mówią o rzymskim święcie Pomony (bóstwa owoców i nasion), natomiast część wskazuje na celtyckie obchody powitania zimy – Samhain (na cześć boga śmierci). 

Faktycznie w okresie późnojesiennym często świętowano zbiory i powroty bliskich do domu, a jednocześnie w tym czasie (gdy występuje niedobór światła słonecznego i niskie temperatury, szczególnie w części Europy Północnej) odnotowywano najwięcej śmierci. Stąd być może pojawiły się wierzenia, że to moment, w którym zaciera się granica między światem ludzi a duchów. Sugerowałaby to sama nazwa święta – skrót od All Hallows' E’en, czyli wcześniejszym „All Hallows' Eve” – wigilii Wszystkich Świętych. W końcu z czasem święto to zaczęło przejmować chrześcijaństwo i zastępować Zaduszkami.

A skąd wzięła się tradycja przebierania się w potwory i straszydła? Po to, aby odstraszyć złe duchy i demony! Dzięki temu nie będą nas nawiedzać i przynosić pecha. W dodatku Halloween ma wiele zwyczajów, m.in. apple bobbing, skakanie przez świeczki czy właśnie trick or treat – zabawa polegająca na wręczaniu słodyczy, a w przypadku odmowy zrobieniu niewinnego żartu odmawiającemu.

Halloween jest popularnym świętem szczególnie w krajach anglosaskich i w Ameryce Północnej. Do Polski trafił dopiero w latach 90. XX w. w okresie globalizacji. Z tego powodu nie jest u nas mocno kultywowanym świętem (szczególnie że w tym okresie świętowany jest u nas dzień Wszystkich Świętych i Zmarłych), jednak można zauważyć coraz większą popularność i trend do zabawy w przebieranki i zbieranie słodyczy – głównie w dużych miastach w kraju.

Jakie słodycze na Halloween będą najlepsze i najpyszniejsze? Oto kilka propozycji

Skoro już wiesz, dlaczego w święto duchów wręczamy sobie słodycze, warto zrobić zapasy na ten dzień. Chyba że chcesz zostać zaskoczony niespodziewanym żartem! Pozostaje tylko pytanie, na co warto postawić – tradycyjne słodkości czy może zdrowe i słodkie alternatywy?

Oczywiście to zależy od Ciebie! Możesz samodzielnie przygotować smakołyki dla maluchów lub postawić na sprawdzone słodycze z odpowiednimi certyfikatami (jak czekoladki Doti). Dzięki temu masz pewność, że dzieci otrzymają coś zdrowego i jednocześnie smacznego. Z drugiej strony, jeśli pilnujesz diety dzieci przez cały czas, jeden dzień w roku klasycznych słodyczy nie powinien zrobić im krzywdy… ;)

Co zatem warto wrzucić do halloweenowego koszyczka przebranym dzieciakom? Dobrym pomysłem będą:

  • tematyczne żelki, np. w kształcie robaków czy oczu,
  • pianki,
  • pudrowe cukierki,
  • lizaki,
  • czekoladki!

Czekoladki Doti to idealne rozwiązanie na zbliżające się Halloween! Forma słodkich czekoladowych kulek jest doskonała do podzielenia się z innymi, a suszone owoce i orzechy są źródłem cennych składników odżywczych. Dzięki temu zadowoleni będą i rodzice, i dzieci. Wybierz teraz ulubiony smak i śmiało wsypuj do halloweenowych koszyczków!

Słodkie Halloween z Doti? Przyjedź do naszej fabryki w Smolcu!

Jednak to jeszcze nie wszystko! Jako Rodzinna Fabryka Czekoladek nie moglibyśmy pominąć okazji do podzielenia się naszymi najlepszymi słodkościami! Dlatego zapraszamy Was na słodkie Halloween z Doti w naszej siedzibie w Smolcu!

Będzie wiele radości, słodyczy i konkursów. Liczymy na kreatywne pomysły w Waszych przebraniach. Śledźcie nasze media społecznościowe po więcej szczegółów i… do zobaczenia!

Komentarze (0)